2017-06-14
(Tekst powstał na podstawie wypowiedzi w Sejmie poseł Genowefy Tokarskiej w debacie o zmianie ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych)
Proponowana wcześniej przez PiS dwukadencyjność w organach samorządów, działająca wstecz jest dzisiaj błahą sprawą w stosunku do zapisów, które niesie ustawa o zmianie funkcjonowania regionalnych izb obrachunkowych. Sejm głosami posłów PiS-u i części posłów z Kukiz 15 dokonał zamachu na jednostki samorządu terytorialnego wszystkich szczebli.
Regionalna Izba Obrachunkowa nie będzie instytucją pomocniczą, doradczą czy informacyjną dla samorządów. RIO to organ rządowy do niszczenia samorządu zarówno wojewódzkiego, powiatowego jak i gminnego. Tą ustawą o zmianie RIO PiS rujnuje samorządność i po raz kolejny łamie Konstytucję. Rozszerzając władztwo regionalnych izb obrachunkowych nad samorządem działa sprzecznie z Konstytucją RP, która gwarantuje samorządom samodzielność w podejmowaniu decyzji. Art. 171 Konstytucji brzmi dosłownie: „Działalność samorządu terytorialnego podlega nadzorowi z punktu widzenia legalności”. Natomiast w art.5 projektu o zmianie w RIO PiS rozszerza prawo kontroli o kryteria gospodarności i rzetelności dokonując tym samym zmiany ustrojowej funkcjonowania samorządów. Kryteria, które zostały wniesione do projektu są realizowane przez wszystkie samorządy, ale podlegają ocenie własnej, ocenie społecznej, ocenie mieszkańców, których dotyczą. Decyzje w samorządzie nie są ,,widzimisiem’’ jednego człowieka – wójta, burmistrza, starosty czy marszałka. Podlegają wszystkim przepisom wynikającym z prawa, w tym prawa finansowego. Muszą być wcześniej ujęte w prognozach finansowych, planach inwestycyjnych, strategiach rozwoju, w budżetach jednostek zatwierdzanych i kontrolowanych przez rady gmin, powiatów czy sejmików. Ich celowość i gospodarność podlega ocenie najdokładniejszej, bo przez tych których dotyczy, przez mieszkańców określonej wspólnoty i organy przez nie powołane. I oczywiście jak dotychczas przez RIO pod względem zgodności z prawem. Rządzący tego nie wiedzą i nie chcą wiedzieć, swoimi decyzjami potwierdzają, że centrala PiS-u wie wszystko najlepiej.
W całym projekcie ustawy dominuje funkcja kontroli i jej bezwzględne konsekwencje łącznie z wydawaniem decyzji o odwołaniu organów samorządowych pod rygorem natychmiastowej wykonalności.
W rządowym uzasadnieniu projektu ustawy dominuje nieprzychylny czy wręcz wrogi stosunek do samorządów. Według rządzących samorządy podlegają tendencjom nadmiernego zadłużania się i to w instytucjach para bankowych, nie respektują zaleceń pokontrolnych, a nawet kombinują przesuwając wątpliwe zadania do spółek komunalnych. Motywacja ta jest oczywistym przekłamaniem rzeczywistości, zdefiniowanym na podstawie pojedynczych, sporadycznych przykładów. Generalnie Samorządy wypracowywały, przez kolejne lata, dodatni wynik finansowy rzędu kilku miliardów złotych, a przypomnijmy w budżecie państwa na 2017 rok Rząd zaplanował deficyt ponad 59 miliardów złotych. PIS psuje to, co tak bardzo sprawdziło się w naszych polskich warunkach. To samorząd przez 27 lat odbudował poczucie wspólnoty wśród mieszkańców, to samorząd wyzwolił w ludziach postawy obywatelskie i zmienił wizerunek polskich wsi, miast i miasteczek. Pod tym względem byliśmy przykładem, wzorem gospodarowania publicznym groszem dla naszych sąsiadów, w tym. m.in. dla Ukraińców.
Projekt jest typowym przykładem kolejnego etapu zawłaszczenia samorządu i centralizacji decyzji dotyczących jednostek samorządu terytorialnego. Wręcz niewiarygodny wydaje się zapis, że zasięg terytorialny izby, jej siedziba, siedziby zamiejscowe czy liczba członków kolegium orzekającego odbywać się będzie bez opinii, bez wiedzy gospodarza danego województwa – opinii sejmiku wojewódzkiego. Zmiana art. 16 i wykreślenie art. 15a oznacza, że projekt likwiduje zupełnie tryb konkursowy w powoływaniu prezesa izby i wszystkich członków kolegium. Prawo powołania i odwołania ma Prezes Rady Ministrów, ale nikt nie wie w jakim trybie będą powoływani nowi członkowie kolegium. Na pewno dominującym kryterium powołania na jakiekolwiek stanowisko w RIO będzie przynależność polityczna do PiS-u.
Przyjęta przez Sejm ustawa o RIO jest kolejną ustawą kadrową – ustawą zwalniającą wszystkich zatrudnionych z mocy ustawy. PiS kontynuuje niegodziwą metodę wymiany pracowników na „swoich” nie dając możliwości odwołania, możliwości jakiejkolwiek rekompensaty, niezabezpieczenia osób w okresie ochronnym, w tym również kobiet w ciąży.
Po urzędnikach służby cywilnej (3 tys. osób), po pracownikach skarbówki i urzędów celnych (65 tys. osób), po naukowcach i pracownikach Akademii Obrony Narodowej, a nawet kilkudziesięciu pracownikach wyścigów konnych przyszła kolej na 238 zatrudnionych w regionalnych izbach obrachunkowych, ludzi kompetentnych, merytorycznie przygotowanych, ale dotychczas nie przepytanych o poprawność polityczną.
Przyjęta przez Sejm w dniu 8 czerwca b.r. zmiana ustawy o RIO nie została uzgodniona ze stroną samorządową, zamienia RIO z instytucji państwowej na organ rządowy i daje doskonałą możliwość szybkiego, bo pod rygorem natychmiastowej wykonalności wprowadzenia komisarzy w miejsce organów samorządowych. Teoretycznie z możliwością odwołania do sądu, a praktycznie będzie to bardzo utrudnione, bo przygotowania tych odwołań będą musiały odbywać się już poza siedzibą samorządu, bez dostępu do dokumentacji. Ustawa jest niekonstytucyjna, dokonuje zmiany ustrojowej, pozbawia samorządy samodzielności gospodarowania.
Dzień 8 czerwca 2017 roku był smutnym dniem dla polskiej idei samorządności.
Genowefa Tokarska © 2011 www.genowefatokarska.pl projekt graficzny: cefau wykonanie eball